inneauta.pl

Mercedes W 123 250 Pullman


Mercedes W 123 (Sedan / Limuzyna) | rok prod. 1985
silnik: 2500 cm3 (Benzyna) | moc: 109 KM | stan licznika: 91000 km |

cena:SPRZEDANY
e-mail:kontakt@inneauta.pl
telefon:-
do obejrzenia w:woj. mazowieckie, Warszawa

Mam do zaoferowania rzadki model Mercedesa W 123 Pullman. Samochód jest w 100% w oryginalnym stanie i prezentuje się jak przystało na luksusowego Mercedesa zniewalająco. Poza tym robi piorunujące wrażenie na drodze i w zasadzie nie ma osoby, która by się za nim nie obejrzała. 
   Może troszkę historii o tym czemu zamarzyłem go posiadać. Historia jest dosyć dziwna, ale i ciekawa. Widywałem te modele zazwyczaj na filmach. Zarówno model W 123 jak i W 115 w wersji Pullman. Zauroczyły mnie te auta i byłem bardzo ciekawy jak prezentują się na „żywo”, jak się je prowadzi i jak to jest być wożonym takim luksusowym autem. W połowie lat 90 zobaczyłem taki samochód pierwszy raz na własne oczy, w wersji W 115 w dziwnym kolorze jak dla tego auta żółtym  może bardziej kanarkowym. Posiadał dosyć dziwny silnik, był to model 220 D. Zobaczyłem go na poznańskiej giełdzie samochodowej. Byłem gotów wtedy sprzedać swoje nowe Cinquecento i zakupić ten ezgemplarz. Pomyślałem, że przemaluję je na biało i będę obsługiwać wesela lub inne imprezy.  Nie udało mi się go wtedy kupić, a marzenie dojrzewało. Spotkałem jeszcze raz ten egzemplarz na drodze „katowickiej”. Później przez długi okres takich samochodów nie widziałem. W końcu jednak marzenie "wzięło górę" i zacząłem intensywnie poszukiwać takiego modelu, nagle pojawiło się ich kilka w ogłoszeniach. No i cóż jak to zwykle bywa, naoglądałem się różnych złomów zdekompletowanych do niby delikatnych poprawek lakierniczych czy blacharskich, które służyły jako taksówki w Europie. No i trafiłem w końcu na egzemplarz, który mnie zauroczył. Spodobał mi się od razu ze względu na swój ogólny stan, symboliczny przebieg, oryginalne i w super stanie wnętrze bez braków i pourywanych elementów wyposażenia. Negocjacje trwały długo i w końcu zostałem jego właścicielem. W międzyczasie jeszcze odwiedziłem wstawę „nostalgia” gdzie ujrzałem piękną złotawą wersję W 115 w pełni odrestaurowaną, którą można było nabyć za bagatela 20 000 EUR . Cena pewnie adekwatna do pracy i włożonych nakładów na samochód. Mój egzemplarz jednak w niczym nie odbiegał od tego prezentowanego, a w dodatku jest zachowany w oryginale i nie wymagał tak daleko posuniętych prac renowacyjnych.
   Wracając do mojego modelu, którego wystawiam na sprzedaż, bo teraz pora na realizację kolejnego marzenia. Samochód pierwotnie został zakupiony w kraju arabskim i tam spędził większość swojego życia (dzięki też temu auto nie rdzewieje i jest w doskonałej kondycji blacharskiej). Następnie wraz z właścicielem trafił do Londynu do jednej z jego rezydencji, a następnie do Polski w roku 2012. Samochód ma oryginalnie kierownicę po lewej stronie, co akurat w Mercedesie łatwo zweryfikować po numerze VIN, co jest zgodne z pierwotnym rynkiem, gdzie został zakupiony. Samochód ma oryginalny przebieg 91 000 km co potwierdza stan jego wnętrza i każdego elementu samochodu. Samochody te nie są eksploatowane jak zwykłe wersje i głównie pokonują krótkie dystanse w mieście, pomiędzy rezydencjami, a hotelami. Co ciekawe, mimo swojej długości 535 cm świetnie się spisuje w mieście, ponieważ ma niewiarygodnie krótki promień skrętu. Auto wręcz zawraca w miejscu (ta cecha też jest charakterystyczna dla cywilnych wersji Mercedesów W 123 czy W 124 ). Samochód wydaje się długi, ale jego długość mniej więcej odpowiada obecnej długości klasy S Mercedesa w wersji Long. Auto mieści się na standardowym miejscu w halli garażu podziemnego ( zainteresowany pewnie sam zweryfikuje, bo auto właśnie na takim miejscu jest garażowane).
   Co najważniejsze poniżej to, co zostało w samochodzie zrobione. W zasadzie to sporo tego było i mogę o czymś zapomnieć, więc jeżeli tak się stanie to mogę uzupełnić telefonicznie:
 - wymieniona przednia szyba (z powodu rozwarstwiającej się foli na oryginalnej) wszystkie pozostałe oryginalne;
- wymienione wszystkie elementy przedniego zawieszenia (gałki sworznie i w zasadzie wszystkie elementy metalowo gumowe);
- nowe hamulce (całe zaciski);
- wszystkie oleje (silnik, skrzynia, nivo);
- wymienione wszystkie paski oraz świece;
- nowe opony wszystkie cztery (nie używane za 100 PLN ), zrobiona zbieżność;
- nowa antena elektryczna (oryginalna), nowe głośniki (x4), bo oryginalne rozsypały się wręcz w rękach;
- dorobione zostały elementy wydechu (w profesjonalnym zakładzie);
- poduszki pod silnikiem i pod skrzynią;
- klimatyzacja odgrzybiona i uszczelniona (działała jak auto kupiłem i cały czas działa);
- przeprowadzone zostały prace lakiernicze (auto nigdzie nie było uderzone), wymagał tego już wypłowiały lakier z powodu eksploatacji w kraju arabskim, gdzie słońce świeci często i intensywnie (z tego samego powodu pewnie też rozwarstwiła się przednia szyba). Nie wszystkie elementy były malowane, ale całe auto było przepolerowane, pomalowane zostało również wnętrze bagażnika jak i progi zgodnie z oryginałem w kolorze szarym (tak ten samochód miał od nowości takie właśnie kolory tych elementów) ;
- prac blacharskich nie trzeba było wykonywać, bo samochód nie ma grama rdzy. Został jedynie zaspawany otwór po antenie w prawym tylnym błotniku. Dlaczego? Ponieważ samochód posiadał instalacje jakiegoś telefonu chyba nawet satelitarnego (została usunięta przeze mnie, antena mnie wkurzała więc też ją usunąłem i dlatego tylny prawy błotnik musiał być pomalowany w całości);
No i to chyba wszystko samochód na dzień dzisiejszy prowadzi się rewelacyjnie, żadnych puków- stuków, ściągania w którąkolwiek stronę przy hamowaniu również.
   Przejechałem samochodem ostatnio trasę Częstochowa – Warszawa spalanie zeszło poniżej 10 litrów. Ciężko uwierzyć, ale akurat na tej trasie 70km/h ciężko przekroczyć. W takich warunkach tak wygląda spalanie i do 100km/h w trasie jak się pilnuje wskaźnika „economy” wynosi równe 10l. W mieście jest to 15 l . Wrażenia z jazdy tym samochodem zawsze pozostają w pamięci, bo każdy się uśmiecha, macha, przygląda, a na stacji benzynowej zdjęcia sobie robią przy tej karecie.
   Wyposażenie limuzyny jest w zasadzie pełne jak na tamte czasy ( a chciałbym przypomnieć że w tamtych czasach tapicerka taka jak w tym aucie była droższa niż skórzana).
- 4x elektryczne szyby + dwie na samym tyle odchylane, elektryczne luterko prawe, centralny zamek,
- wspomaganie, skrzynia automatyczna, zawieszenie nivo,
- klimatyzacja,
- 8 miejsc siedzących.

Samochód jest do obejrzenia w Warszawie, może też być wynajęty do reklamy czy też do obsługi imprez. Obecnie sprawdza się świetnie w roli samochodu służbowego jednego z warszawskich zespołów muzycznych. Jeździ nim 6-osobowy skład. Jak podjeżdżają pod klub w którym mają grać to na początku samochód robi większe wrażenie i gromadzi się przy nim niezły tłum, a dopiero później goście zwracają uwagę na zespół. No ale cóż „królowa jest tylko jedna”.
   Samochód nie jest nowy i posiada wady ten egzemplarz konkretnie dwie:
- pierwsza to cena, ale z tym możesz negocjować;
- druga brak oryginalnego radia (pracuję nad tym więc może uda mi się jakieś jeszcze kupić).

Zapraszam do poznania się z autkiem na żywo i przejażdżki !

                                                               


liczba odsłon: 2155

powrót


liczba odwiedzin: 2544